Dlaczego uważa się MacOS-a za bezpiecznego bez instalowania żadnego dodatkowego oprogramowania

W Polsce największą popularnością cieszą się laptopy i komputery osobiste z systemem Windows, aczkolwiek część osób korzysta także z różnych dystrybucji Linuxa. Jest jednak jeszcze trzecia (a w zasadzie czwarta, jeśli doliczymy do tego także ChromeOS-a) opcja, którą spotyka się przede wszystkim w środowiskach korporacyjnych, ale oczywiście nie tylko.

Mowa tutaj oczywiście o systemie MacOS, stosowanym na urządzeniach firmy Apple (przede wszystkim MacBookach i iMacach). Podczas gdy z każdej strony można usłyszeć, że Windows jest dziurawy, jak szwajcarski ser i trzeba go na różne sposoby zabezpieczać, wiele osób sądzi, że MacOS jest już dostatecznie bezpieczny bez konieczności instalowania jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania, na przykład antywirusa. Tylko czy rzeczywiście tak jest, czy może jest to mylne przekonanie, które trzeba jak najszybciej zmienić?

Dlaczego MacOS jest postrzegany jako bezpieczny?

Według statystyk z początku 2020 roku, MacOS posiadał 11,1% udziału w globalnym rynku systemów operacyjnych. Dla porównania, udział Windowsa 10 wynosił 46,65%. Mowa tutaj o rynku światowym. Jeśli zaś chodzi o rynek polski, to ze statystyk portalu Gemius wynika, że na początku 2021 roku w naszym kraju 10.43% osób używało systemów operacyjnych z rodziny Apple OS, czyli iOS oraz MacOS. Można więc bez wątpienia powiedzieć, że jest to jeden z mniej popularnych systemów operacyjnych na świecie, a w naszym kraju szczególnie.

Stąd też przekonanie, że MacOS jest bezpieczny bez konieczności instalowania jakiegokolwiek dodatkowego oprogramowania. Można usłyszeć, że przestępcom nie opłaca się tworzyć wirusów czy wymyślać skomplikowanych ataków na urządzenia z systemem MacOS, ponieważ jest ich po prostu za mało, aby było to warte ich czasu. Niekoniecznie jednak taki pogląd jest uzasadniony, co dokładnie omówimy w dalszej części tego artykułu.

Wbudowane zabezpieczenia nie wystarczą

MacOS, podobnie zresztą, jak systemy Windows, posiada szereg wbudowanych zabezpieczeń, m.in. zaporę, a także dodatkowe funkcje, takie jak Time Machine, które pozwala stworzyć kopię zapasową systemu. Lepiej, że są, niż gdyby miało ich nie być, ale nie są to narzędzia idealne. Twórcy złośliwego oprogramowania są w stanie znaleźć w nich luki i zaatakować urządzenia wykorzystujące system MacOS tak samo, jak potrafią wykorzystać wrażliwe punkty systemu Windows.

Internetowi oszuści są znacznie bardziej przebiegli niż mogłoby się wydawać. Stosują bardzo różnorodne ataki, od prostych (czyli na przykład wysyłanie maili z informacjami o tajemniczym spadku czy darowiźnie), po bardzo złożone. Co więcej, cały czas pojawiają się nowe zagrożenia, z którymi wbudowane funkcje ochronne systemu mogą sobie nie poradzić.

Chociaż prawdą jest, jak już udowodniliśmy wskazując właściwe statystyki, że większość osób stosuje urządzenia z systemem Windows, to nie oznacza to, że nikt nie próbuje atakować posiadaczy MacOS-ów. Przeciwnie – często postrzegani są oni jako idealne ofiary, z uwagi na w wielu przypadkach dobrą sytuację materialną. Wiele osób, zwłaszcza mieszkańców biedniejszych części świata, stroni od urządzeń Apple, ponieważ są one po prostu zbyt drogie, jak na lokalne warunki. Jeśli więc ktoś ma taki sprzęt, prawdopodobnie nie należy do najbiedniejszych (chociaż jest to pewne uproszczenie, ponieważ istnieją też takie rozwiązania, jak choćby zakup na raty).

Urządzenia Apple wykorzystuje także wiele firm i rozdaje je swoim pracownikom, w tym również do użytku prywatnego. Dobrze świadczyć o wzrastającym zainteresowaniu posiadaczami sprzętów Apple może fakt, że w pierwszej połowie 2018 roku zanotowano 500% wzrost ataków ransomware wobec urządzeń MacOS oraz iOS względem wcześniejszej ich ilości. Wbrew pozorom jest więc czego się bać i nie należy ignorować kwestii bezpieczeństwa, sądząc, że skoro mamy system MacOS, to nic nam nie grozi.

Jeśli nie wbudowane oprogramowanie, to jakie?

Jest bardzo wiele różnych narzędzi, które mogą wzmocnić oferowane przez MacOS wbudowane funkcje ochronne, a do tego zapewniają pewne komponenty, których ten system operacyjny domyślnie nie posiada.

 Chcąc zapewnić sobie bezpieczeństwo, powinniśmy w pierwszej kolejności zainwestować w dobry program antywirusowy – oto lista najlepszych programów tego typu. Powinien to być program stworzony specjalnie z myślą o systemie MacOS i jego możliwościach, a także zagrożeniach z nim związanych, a nie tylko bezrefleksyjny port programu stworzonego z myślą o systemie Windows.

Kolejny program, który warto mieć, to VPN, którego zadaniem jest ukrycie adresu IP użytkownika i umożliwienie mu możliwie jak najbardziej anonimowe i bezpieczne łączenie się z Internetem. Niektóre programy antywirusowe mają wbudowanego VPN-a, ale nie wszystkie – niekiedy potrzebne (bądź korzystniejsze lub skuteczniejsze) może być zakupienie go osobno.

Trzecie użyteczne narzędzie to menedżer haseł. Łatwe hasło (bądź używanie jednego hasła do kilku kont) to błąd kardynalny, ale z drugiej strony trudno jest zapamiętać kilkanaście lub kilkadziesiąt trudnych, długich haseł. Menedżer rozwiązuje ten problem, a jednocześnie jest bardzo wygodny w użytkowaniu.

Jeśli chcemy na poważnie zadbać o swoje bezpieczeństwo w sieci (i nie tylko w sieci – ogółem podczas korzystania z komputera), warto także poszerzyć swoją wiedzę na temat czających się na każdym kroku zagrożeń.

Dobrym pomysłem może być choćby poczytanie o różnych rodzajach złośliwego oprogramowania – przykładowo, czym jest spyware i jak się chronić przed tego typu atakami. Ransomware, phishing, adware to kilka innych pojęć, które również powinniśmy poznać. Z pewnością w przyszłości to zaprocentuje i sprawi, że będziemy bardziej świadomi tego, w jaki sposób mogą polować na nas oczyści.

Jaki powinien być idealny antywirus?

Wybierając program antywirusowy dla systemu MacOS, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka podstawowych czynników. Przede wszystkim jest ważne czy dane narzędzie zapewnia ochronę przed atakami w czasie rzeczywistym, a także możliwy do wykorzystania w dowolnej chwili skaner złośliwego oprogramowania.

Przydatne są też różnego typu dodatkowe funkcje, takie jak ochrona przeglądarki (często za pomocą specjalnej wtyczki), wspomniany już VPN, ochrona maili oraz kamerki internetowej. Niektóre antywirusy oferują też możliwość optymalizacji systemu, pozbywania się niepotrzebnych plików i nie tylko. Warto zastanowić się, czy takie dodatki są nam potrzebne i zwrócić uwagę na to, czy dany antywirus je posiada.

Nie bez znaczenia jest też kwestia intuicyjności obsługi programu. Rozbudowane, zaawansowane opcje są dobre, ale amatorzy, którzy nie mają szczególnego doświadczenia w zakresie IT, mogą mieć problem z ich obsługą. Dlatego też podstawowe ustawienia programu powinny być łatwe w nawigowaniu i konfiguracji, a także prosto i zrozumiale wytłumaczone.

Jest oczywiście zaletą, jeśli program można znacząco spersonalizować i dostosować do swoich preferencji, ale twórcy nie mogą zapominać także o mniej zaawansowanych użytkownikach, którzy mają inne potrzeby

Ostatni kluczowy czynnik to niewątpliwie cena. Można spotkać się z darmowymi programami antywirusowymi, ale nie warto z nich korzystać, ponieważ w najlepszym przypadku są one nie do końca skuteczne, a w najgorszym mogą sprzedawać nasze dane. Dobre antywirusy nie są wcale takie drogie, więc warto w nie zainwestować.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *